Enpeer Gadżet: Obserwacje śluzu

ułatwienia | 0 komentarzy

Czyli część trzecia zestawienia 🙂

-> przeczytaj wstęp Enpeera Gadżeta

W tej części skupię się na wszelkiego rodzaju przyrządach i urządzeniach, mających na celu ułatwienie nam obserwacji i interpretacji śluzu szyjkowego.

To urządzenia o bardzo różnych zasadach działania. Przed zdecydowaniem się na jakiekolwiek z nich bardzo doradzam kontakt z nauczycielem Twojej metody. Bardzo często spokojne przegadanie sposobu prowadzenia obserwacji, a także Twojego obrazu śluzu potrafi wiele zmienić w podejściu do tego tematu – i może się okazać, że tak naprawdę nie masz z tym problemu.

Przedstawię tu jednak kilka „ułatwiaczy” – choć trzeba mieć świadomość, że w pewnych przypadkach mogą bardziej namieszać w obserwacjach, niż je faktycznie ułatwić.

  1. Zestaw 2OS. Kolejny wynalazek pana Jerzego Góreckiego (producenta ATOs-a). Mała sprężynka, która umożliwia pobranie śluzu z ujścia szyjki macicy i jego obserwację (można ją poszerzyć o ciekawe eksperymenty, takie jak badanie pH, czy test piany). Może być bardzo przydatny w sytuacji, kiedy nie obserwujesz śluzu na zewnątrz, albo zauważasz tylko tak śladowe jego ilości, że w żaden sposób nie potrafisz go określić. I nie badasz szyjki.

Dla kogo?
  • dla kobiet, które obserwują bardzo skąpy obraz śluzu
  • dla tych, które mają trudność w zaufaniu swoim odczuciom
  • dla tych, co lubią eksperymenty 😊

Co o tym myślę?

Używałam. Przez rok. I to był bardzo dobry dla mnie rok, bo przełomowy jak chodzi o moje podejście do NPR. Ten zestaw niesamowicie pomógł mi zaufać sobie, po raz pierwszy w życiu zobaczyłam, że mój śluz podczas cyklu naprawdę się zmienia, i nie są to tylko dwa dni w cyklu, kiedy coś ciągnie się za mną na kilometr 😉 Ale tak jak pisałam już wcześniej, ja do tego wszystkiego dochodziłam sama, metodą prób i błędów, bez pomocy nauczyciela.

Po roku używania, kiedy chciałam już pójść w kierunku lepszego stosowania reguł metody, po rozmowie z nauczycielką na temat mojego śluzu, „odstawiłam” ten sprzęt. Dlaczego? Bo chciałam wreszcie nauczyć się własnych odczuć, badać szyjkę tradycyjnie i okazało się, że mam tych „sposobów” na badanie śluzu za dużo i po prostu mi się to wszystko miesza. Także zdecydowanie radzę sobie teraz bez niego i wiem, że gdybym wcześniej „uderzyła” do jakiegoś nauczyciela to prawdopodobnie tego zestawu w ogóle bym nie potrzebowała. Ale w sytuacji w jakiej wtedy byłam sprawdził się na 100% 😊

  1. Kegg. Totalna nowość. Póki co w Polsce niedostępny. Małe urządzenie, które wkładasz do pochwy na 2 minuty dziennie. On analizuje co trzeba (a konkretnie bada poziom elektrolitów w śluzie), a Ty przez ten czas ćwiczysz mięśnie kegla – także takie 2w1 😉. Urządzenie po wszystkim przesyła dane do aplikacji i rysuje śluzowy wykres cyklu (który póki co jest dla mnie nie do końca zrozumiały – widziałam go chyba tylko raz w życiu). Co ważne – producent mówi, że urządzenie jest przeznaczone dla osób starających się o poczęcie. Dla tych, którzy chcą odłożyć – póki co nie ma podanej skuteczności.

Dla kogo?
  • dla starających się o ciążę
  • dla kochających gadżety, aplikacje i sytuacje, kiedy wszystko obserwuje się samo 😊

Co o tym myślę?

Generalnie zżera mnie ciekawość. Strrasznie bym chciała zobaczyć, jak to działa. I gdyby nie cena (i problem ze sprowadzeniem go do Polski) to pewnie bym kupiła. Na próbę. Z ciekawości. Nie po to, żeby się na tym opierać.

No właśnie. To nie jest sposób obserwacji śluzu, który możemy zastosować w jakiejkolwiek metodzie objawowo-termicznej – w nich potrzebujemy obserwacji, a Kegg daje nam już gotowy wykres, sam interpretuje ten śluz za nas.

  1. OvaCue. Urządzenie posiadające dwa czujniki – doustny oraz dopochwowy. Bada (podobnie jak kegg) poziom elektrolitów – zarówno w śluzie, jak i w ślinie. Jest polecany dla osób, które planują poczęcie. Pokazuje nam „aktualny stan naszej płodności” – od niskiego po wysoki. Producent podkreśla, że urządzenie jest również w stanie potwierdzić odbytą owulację.

Dla kogo?
  • dla starających się o ciążę
  • dla kobiet mających nieregularne cykle / PCOS (urządzenie uczy się typowych dla użytkowniczki zmian w jakości śluzu)

Co o tym myślę?

Szczerze mówiąc, trudno mi powiedzieć. Nie miałam okazji zapoznać się bliżej z tym urządzeniem, więc nie wiem jak sprawdza się w praktyce. Myślę, że podobnie jak poprzednie urządzenia, może być pomocne zwłaszcza w sytuacji starań o dziecko, kiedy chcemy znaleźć najbardziej płodny moment w cyklu, a z jakichś powodów ciężko nam prowadzić tradycyjne obserwacje.

Jak chodzi o odkładanie poczęcia, nie jest to jednak opcja, którą bym doradzała. Nie jest to urządzenie, którym możemy zastąpić obserwacje śluzu w jakiejkolwiek metodzie. Opieranie się jedynie na jego wskazaniach nie jest stosowaniem żadnej z obecnie istniejących metod rozpoznawania płodności.

  1. Mikroskopy owulacyjne. Tu można powiedzieć, że nie do końca powinny trafić do grupy śluzowej, bo są głównie przeznaczone do analizy… śliny 😉 Choć z tego, co kojarzę, śluz też można nimi badać. Otóż wykorzystują one fakt, że wysokie stężenia estrogenów wpływają nie tylko na rozrzedzenie, upłynnienie śluzu szyjkowego, ale również śliny. W czasie okołoowulacyjnym obraz mikroskopowy zarówno śluzu, jak i śliny, układa się w charakterystyczne „liście paproci”, takie regularne wzory. Najnowsze modele mikroskopów owulacyjnych umożliwiają analizę obserwowanej próbki za pomocą… smartfona i aplikacji. Zakładamy mikroskop na obiektyw w telefonie, a program sam informuje nas o momencie cyklu, w jakim się znajdujemy.

Dla kogo?
  • dla starających się o ciążę
  • dla lubiących eksperymenty 😊

Co o tym myślę?

To kolejna ciekawostka, jakiej niestety nie miałam okazji (jeszcze) wypróbować. Bardzo mnie ciekawi, jak to w praktyce wygląda, w ogóle sam fakt korelacji zmian śliny i śluzu szyjkowego jest niesamowicie interesujący. Bardzo chętnie bym to poobserwowała.

Ale znów: to nie jest coś, czym możemy zastąpić obserwacje śluzu. W metodach objawowo-termicznych nie możemy opierać się na interpretacji śliny jako na głównym objawie płodności! Ponadto słyszałam o przypadkach, kiedy obraz z mikroskopu nie zgadzał się z obserwowanym tego dnia śluzem szyjkowym.

Myślę, że może to być jakaś pomoc dla osób, które starają się o poczęcie. Możliwe, że łatwiej dzięki takiemu mikroskopowi wyłapać najbardziej płodny czas. Choć jako nauczyciel metody Rötzera muszę podkreślić, że obserwacje zgodne z regułami metody są do tego celu absolutnie wystarczające.

Podsumowując: wielkie tak, ale tylko jako ciekawostka 😊

-> Cz. I – Komputery cyklu

-> Cz. II – Pomiar temperatury

-> Cz. IV – Testy hormonalne

Quick start guide

Czyli jak zacząć, kiedy chcesz zacząć, ale zupełnie nie wiesz, czym to się je. Jesteś w tym temacie nowa. Zielona. Ale tak całkiem. Masz jednak jakiś powód, dla którego chcesz spróbować z...

Pani Fizjologia: Z wizytą w jajniku

Zapraszam Was na spotkanie z Panią Fizjologią 😊 Dzisiaj popatrzymy na cykl menstruacyjny z perspektywy jajnika, a konkretnie z perspektywy jego mieszkańca – pęcherzyka jajnikowego. Czyli takiego...

Enpeer Gadżet: Komputery cyklu

Czyli część pierwsza zestawienia 🙂 -> przeczytaj wstęp Enpeera Gadżeta W tej części skupię się na tzw. komputerach cyklu. Należą do nich takie urządzenia jak LadyComp, Pearly, Bioself,...

Enpeer Gadżet: Pomiar temperatury

Czyli część druga zestawienia 🙂 -> przeczytaj wstęp Enpeera Gadżeta W tej części przedstawię Wam urządzenia stworzone właśnie w celu ułatwienia pomiaru temperatury. I tyle. Te urządzenia...

Enpeer Gadżet: Obserwacje śluzu

Czyli część trzecia zestawienia 🙂 -> przeczytaj wstęp Enpeera Gadżeta W tej części skupię się na wszelkiego rodzaju przyrządach i urządzeniach, mających na celu ułatwienie nam obserwacji i...

Enpeer Gadżet: Testy hormonalne

Czyli część czwarta zestawienia 🙂 -> przeczytaj wstęp Enpeera Gadżeta W tej części napiszę „kilka słów” 😉 o testach hormonalnych oraz urządzeniach (i nawet metodzie!), które wskazania takich...

Enpeer Gadżet

Czyli czy warto inwestować w „ułatwiacze” do NPR? To pytanie zadaje sobie coraz więcej kobiet i par, które myślą o stosowaniu naturalnych metod rozpoznawania płodności, lub takie metody stosują i...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *